środa, 24 lutego 2016

... coś się zaczyna.

Nie oszukujmy się - blog Szczurzyny to nie wypał. Zabrakło mi weny do jego prowadzenia. Później miał być też o Kotleciku. I kolejny klops. Kottlet po polsku będzie drugim podejściem. I wszyscy wierzymy, że tym razem się uda ;)

O czym będzie? Oczywiście o Kotleciku, czyli Mu, czy Australian Cattle Dogu. Będzie też o mojej pracy (petsitter, szkoleniowiec), o psich sportach i tak po prostu o życiu z psem i psiarzami.

Cattle nie są w Polsce popularne. Z tego co się orientuję, to będzie pierwszy blog psa tej rasy w Polsce. Mam nadzieję, że obalimy trochę mit psa agresywnego i zbyt ciężkiego do sportów. Ale bez przesady ;) Na prawdę nie chciałabym, żeby cattle stały się równie popularne co bordery. Ani rasie to dobrze nie zrobi, ani przypadkowym właścicielom.

Także ten - zaczynamy!
fot. Beata Patrzałek
https://www.facebook.com/vegabe.photo/?fref=photo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz