wtorek, 2 stycznia 2018

Nauka czystości

Temat znany każdemu właścicielowi szczeniaka. Idealnie by było gdyby nasz milusiński po pierwszym załatwieniu się na zewnątrz i nagrodzie za to zrozumiał o co chodzi. Niestety zwykle tak nie jest ;)


Zanim zacznie się załamywać ręce nad „głupotą” zwierzaka trzeba odpowiedzieć na kilka pytań:
  1. W jakim wieku jest szczeniak?

    Szczeniak do 4 miesiąca życia załatwia się przeciętnie co godzinę. W wieku 4-6 miesięcy co dwie, a powyżej 6 miesięcy powinien już wytrzymywać kilka godzin. Trudno więc wymagać od 3 miesięcznego szkraba idealnego zachowywania czystości. Fizycznie jeszcze nie jest w stanie.
  2. Czy pies jest zdrowy?

    Nietrzymanie moczu może być związane z chorobą pęcherza moczowego, nerek, czy wszelkimi innymi schorzeniami zwiększającymi pragnienie i ilość produkowanego moczu (np. cukrzycą). Pasożyty mogą powodować częstsze wydalanie i mało przyjemną konsystencję (np. lambie). Warto również rozważyć, czy maluch nie jest na coś uczulony i czy dobrze przyswaja swoją karmę.
  3. Kiedy szczeniak załatwia się w domu?

    Jeżeli pies załatwia się w domu jeżeli zostaje sam, może to być spowodowane lękiem separacyjnym. Jeżeli załatwia się tak żeby nikt go nie widział, możliwe, że źle skojarzył obecność człowieka z kałużą, kupą albo samą czynnością (np. bicie gazetą, wsadzanie mordki w odchody – te metody są barbarzyńskie i żaden, ale to żaden, właściciel nie powinie nawet o tym pomyśleć!). Pies może też załatwiać się ze strachu i stresu. Czy w jego otoczeni jest coś co może takie emocje wywoływać?
  4. Czy rzeczywiście przyłożyłem się do nauczenia szczeniaka czystości?

    Im szybciej taką naukę się zacznie, tym lepiej ;) Większość psów nie załatwia się tam gdzie śpi i je, ale to, że dla nas drugi pokój jest częścią domu, nie jest takie oczywiste dla szczeniaczka. 

To teraz jak to powinno wyglądać i co się może do nauki przydać i ja przyspieszyć.

Najlepiej jak nauka zaczyna się już u hodowcy. Maluchy naprawdę szybko się uczą i, z doświadczenia, chętnie wybierają miejsce na zewnątrz albo mate w pewnej odległości od legowiska. Niestety nie zawsze hodowcy się do tego przykładaja, ale to nie temat na dzisiaj.


Kiedy już się papiś w domu pojawi, możemy w ciemno założyć, że szczeniak będzie się załatwiać po spaniu, jedzeniu, zabawie, większych emocjach i mniej więcej co godzinę. Czyli w tych momentach musimy mieć oko na malucha i starać się wyłapać sygnały np. kręcenie się, węszenie, oddalanie. Jeżeli podejrzewamy, że zaraz może coś ze szczeniaczka wyskoczyć, to spokojnie zabieramy go na zewnątrz (albo maty, chociaż to może go nauczyć załatwiać się na miłe, miękkie rzeczy np. dywan). Jeżeli nic nie zrobi na zewnątrz w ciągu kilku minut – wracamy do domu. Najwyraźniej fałszywy alarm.

A co jeżeli nie możemy mieć malucha cały czas na oku? Klatka. Serio, serio. Po za licznymi atutami, bardzo pomaga w nauce czystości. Tylko to nie zawsze działa tak, że szczeniak załatwia się w domu, więc kupujemy klatkę i od razu zamykamy w niej psa. Części psów trzeba pokazać jak fajnym jest miejscem. A co takiego daje klatka? Korzystamy z zasady, że pies nie załatwi się tam gdzie śpi. Dodatkowy plus jest taki, że maluch nic nie spsoci ;)


Jeżeli klatka z jakiegoś powodu odpada, to można po prostu wygrodzić maluchowi nie za dużą przestrzeń, w której jest i miejsce do spania i samodzielnej zabawy i na toaletę (zamiast mat można używać odpylonych trocin albo słomy). To może być np. metalowy kojec, który łatwo można kupić w Internecie. Zasada jest taka sama jak przy klatce.


Jeżeli kojec też odpada, to co? Można po prostu przypiąć szczeniaczka do siebie np. smyczą z dwoma karabińczykami. Zdecydowanie łatwiej wyłapiemy, kiedy papiś zacznie się wiercić.

Kiedy już udało się wyłapać ten moment i wyjść za zewnątrz w odpowiednim czasie, to trzeba po wszystkim szczeniaka nagrodzić. Nagrodą może być entuzjastyczna pochwała albo smakołyk. Ja z wiekiem zmieniam proporcje smakołyko-pochwały, aż w ogóle przestaję na to zwracać uwagę. Chyba, że pies załatwił się na komendę, wywalony z ciepłego legowiska, w zimną listopadową noc – zdecydowanie będzie pochwała ;)


Jeżeli maluch nie załatwił się w ciągu kilku minut – wracamy. Po powrocie nie puszczamy od razu szczeniaka luzem po domu. Zwłaszcza małego, który jeszcze trochę boi się świata zewnętrznego albo widocznie nie podobają mu się warunki atmosferyczne. Jest duża szansa, że załatwi się w domu. Tu jest w końcu ciepło, miło, bezpiecznie ;)

Jak już trafi się wpadka, to na pewno nie karzemy szczeniaka. Wpadka może się zdarzyć i to nasza winy, że nie przypilnowało się malucha. Miejsce zrzucenia ładunku trzeba umyć. Dobrze czymś mocniejszym niż woda i płyn do podłóg. Zapach może zachęcać szczeniaka do załatwiania się w tym miejscu.


A najważniejsze w uczeniu szczeniaka czystości jest cierpliwość i konsekwencja. I na tym dzisiaj skończę :)