wtorek, 8 sierpnia 2017

Dlaczego NIE chcesz cattle doga cz.2

Sporo osób zarzuciło, że poprzedni tekst przedstawił cattle w zbyt dobrym świetle. W związku z tym drugie podejście do tematu: mieszanka mądrości z internetów, zasłyszanych gdzieś dziwnych stwierdzeń i rozwinięcia opisów rasy. Pamiętajcie, że piszę na podstawie własnego, dorosłego cattla sztuk 1, znajomych psów i doświadczenia w pracy z innymi rasami.


1. Cattle są bardzo inteligentne i podatne na szkolenie


Inteligentne są na pewno. Bardzo dobrze robią sobie dobrze ;) Są interesowne i dbają o własne futro. Zrobią tak żeby się nie narobić. Po za tym planują i lubią samodzielnie rozwiązywać postawione przed nimi zadania. Co nie koniecznie oznacza, że wykonają zadania tak jak się tego spodziewacie albo oczekujecie. W związku z tym nie są też najprostsze w szkoleniu. Uczą się całkiem szybko i chętnie, ale jak się na coś uprą, to koniec. Żeby wydobyć z nich 100 % trzeba się czasem trochę nagłówkować. Dla mnie cudowne w nich jest to, że świetnie znoszą presję i na prawdę trudno je zgasić.

2. Cattle to świetne psy do pracy


Do pracy są świetne. Wszechstronne, wytrzymałe, samodzielnie myślące. Ale praca nie zawsze jest jednoznaczna ze sportem. Sport wymaga dokładności i powtarzalności. Z tym jednak miewają problem. Jak sobie coś wymyślą, to czasem zajmuje sporo czasu, aż uda im się wytłumaczyć, że ich sposób nie jest najlepszy. Sporo osób mówi, że cattle nie lubią powtórek. Mu nie ma z tym problemów. Jeżeli mam zabawki, to będzie robić.

3. Cattle to prawa ręka szefa i przydupas


Jeżeli jesteś szefem w tym duecie, to cattełek zwykle uszanuje Twoje zdanie. Przynajmniej dopóki pilnujesz żeby je szanował. A skoro szef nie patrzy, to czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal itd... Chętnie wykona polecenie, pomoże w potrzebie albo kiedy uzna, że pomoc potrzebna (skoro opierdzielasz innego psa, to chętnie po Tobie poprawi). Większość cattli to cienie właścicieli i łatwo się o nie potknąć. Jeżeli nie wiadomo gdzie są, to są za Tobą, ewentualnie obok. I większość lubi się przytulać i rozpychać na kanapie. Mu akurat jest całkiem niezależna i niedotykalska.

4. Cattle są bardzo sprawne fizycznie

fot. Leszek Krajnik
To takie 110% psa w psie. Biega to to jak szalone, całe dnie. Gotowe na każdy twój ruch przynieść zabawkę albo wziąć się za inną robotę. Skacze wysoko. Taranuje psy, ludzi, drzewa, budynki. I nie zauważa jeżeli zrobi sobie krzywdę. Nie pokaże tego. I mówię tu o poważnych uszkodzeniach ciała, urwanych pazurach albo połamanych kościach.

Świetnie znoszą niskie temperatury i słote. Co ciekawe upały wcale im nie służą. Myślałam, że może taki acd mi się trafił, ale kilkoro innych właścicieli potwierdziło - w czasie upałów mocno spada im wydolność w pracy.

5. Cattle są pewne siebie, dominujące, agresywne


Szczera prawda. Te mendy doskonale wiedzą, że są silniejsze, sprawniejsza i bardziej inteligentne ;) I wykorzystują to. Ich ma być górą. W wersji miłej po prostu stawiają na swoim, w wersji niemiłej najpierw wbijają w ziemię, a później ewentualnie zastanawiają się czy to było konieczne. Dodajcie do tego jeszcze wybuchowy charakter, niezbyt mocne nerwy i całkiem sporą masę jak na psa tej wielkości.

Ta pewność siebie ma plusy, ale trzeba lubić i wiedzieć jak żyć z takim psem. Kotlet mi ufa (trochę na to trzeba było popracować), umie komunikować się z psami, zna zasady i konsekwencje.

6. Cattle to świetni stróże

fot. Zosia Dymek
Darcie ryja pod płotem to Kotlecik bardzo lubi. W mieście, w bloku tępiłam stróżowanie. Na wsi jest to przydatne, chociaż ostatnio burek podwórzowy przesadza w tej materii. Ona akurat obszczeka i po chwili przyniesie piłkę, ale nie ma co oczekiwać, że każdy się tak zachowa. W sumie nie wierzę jej i co najmniej położę komendą na czas rozpoznawanie któż do nas przyszedł.

7. Cattle nie są szczekliwe

fot. Zosia Dymek
W pracy powinny być ciche, ALE. To pyskate pieski. Jeżeli się im pozwoli to będą chętnie gadać, marudzić, wymuszać, drzeć ryja przy płocie albo przy dużym pobudzeniu np. kot sąsiada za płotem albo przy zabawie. I potrafią wydawać z siebie ultradźwięki, które zawieszają działanie mózgu na kilka dobrych chwil. I potrafią tak szczeknąć prosto w ucho, bo by się pobawiły albo co, a gupi człowiek siedzi przy komputerze albo czyta książkę.

8. Cattle nie gubią kłaków



Chyba zdjęcia mówią wszystko ;) Gubią. Gubią cały rok. Co jakiś czas więcej ;) Jako, że kłaki są czarno-biało-rude tudzież rudo-białe są widoczne na wszystkim. Bardzo ładnie wbijają się w tapicerkę i dywan. Dodatkowym przyzwyczajcie się do piaskownicy. Wszędzie. I to sporej.

1 komentarz:

  1. Moje spostrzeżenia co do mojego młodego:
    SZCZEKA! Jak tylko się pobudzi. Najbardziej przy wychodzeniu na spacer, obwieszcza światu jak bardzo się cieszy.
    Gubi kłaki i przynosi bardzo dużo błota!
    Lubi terroryzować pieski które pozwalają sobie na to - szczekając i podgryzując. A nawet jak jakiś pies już kilka razy go nastraszył, on dalej sprawdza czy tym razem jednak będzie mógł. W ogóle ciągle testuje postawione granice i zasady, może jednak tym razem można.
    Goni to co się da, samochody są najlepsze, można samobójczo próbować łapać za opony.
    A okres dojrzewania i dorosłość jeszcze przed nami :P

    OdpowiedzUsuń